Zdjęcia koni przed i po obróbce

Oto niektóre zdjęcia koni przed i po obróbce.
Zawsze mnie zadziwiają reakcje na takie porównania. Jednym się podoba, a inni pytają „po co?”.

Ja jestem wielką fanką i zwolenniczką zaawansowanej obróbki zdjęć (albo przeróbki jak kto woli). W przypadku tak trudnych sesji jak sesje z końmi niejednokrotnie photoshop ratował mi zadek. I to nie kwestia tego, że zdjęcie było do kitu bo jestem fatalnym fotografem ale czasami nie mamy wpływu na różnego rodzaju przeszkadzajki. Ot głupi halter albo pastuch w tle – chyba lepiej jak ich nie widać 🙂
A już najwiecej na ten temat wiedzą właściciele siwych koni. Ile by nie szorować to zawsze gdzieś zostanie żółta plama!
Często robię o wiele gorsze rzeczy z rodzaju przeklejania koniom uszu, a nawet głów, wycinania postaci itp.

Kolejna sprawa to nadawanie zdjęciom malarskości poprzez pewne tajemne triki w PS :-). Zawsze się cieszę kiedy ludzie widząc moje zdjęcia na pierwszy rzut oka wiedzą kto je robił. Wypracowałam już dość charakterystyczny styl obróbki i często słyszę, że jest on rozpoznawalny. Chyba każdy fotograf świadomie lub nie, dąży do takiego momentu – aby być rozpoznawalnym i wyróżniać się z tłumu. Cóż z tego, że dla niektórych to nadal będzie tuszowanie niedociągnięć i braku umiejętności … 🙂
Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Jeśli podoba Ci się artykuł dołącz do naszej strony na facebooku ab nie przegapić kolejnych postów 🙂 — Facebook Fairy Horses